poniedziałek, 13 lipca 2015

Rozdział 8

NEYMAR:
-Będę szedł już do domu, późno się zrobiło - powiedziałem.
-Ok, dziękuję, że przyszedłeś - powiedziała Selena i się uśmiechnęła.
-Jak już mówiłem, możesz zawsze na mnie liczyć mała - puściłem jej oczko.
-Dziękuję - rzekła i odprowadziła mnie do drzwi.
-Może jutro wybierzemy się na jakąś wycieczkę? - zaproponowałem.
-Hmm.. a gdzie? - zapytała.
-Pomyślę i napiszę ci sms'a - powiedziałem.
-Dobrze, to do jutra.
-Dobranoc - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek.



SELENA:
Gdy Neymar poszedł już do domu, poszłam wziąć prysznic. Nalałam do wanny gorącej wody i weszłam do niej. Czułam jak całe moje ciało się odpręża. Nałożyłam balsam o zapachu truskawkowym na całe działo. Po kilku minutach go zmyłam i wyszłam z wanny. Dokładnie się wytarłam miękkim ręcznikiem i założyłam na siebie wcześniej przygotowaną piżamę. Wyszłam z łazienki i od razu udałam się do swojej sypialni, gdzie czekał na mnie mały szczeniaczek. Rozłożył się cały na mojej poduszce. Zrobiłam mu zdjęcie, bo tak słodko wyglądał. Żeby go nie budzić, położyłam się po drugiej stronie łóżka. Zasypiałam już, gdy usłyszałam dźwięk przychodzącego sms’a. Wzięłam telefon do ręki i przeczytałam wiadomość. Nadawcą był Neymar.
„Co powiesz na wycieczkę po Barcelonie? Żeby wybrać się gdzieś dalej potrzeba więcej czasu, a ja niestety nie zawsze go mam.”
Odpisałam:
„Pasuje.
Po dosłownie minucie dostałam kolejnego sms’a od Neya:
„To jutro o 9:00 bądź gotowa.
Szybko wystukałam na klawiaturze wiadomość:
„Dobrze. Dobranoc.
Postanowiłam ustawić sobie budzik żebym nie zaspała. Ustawiłam równo na godzinę 8. Odłożyłam telefon i zasnęłam.

*Następnego dnia rano*
Obudził mnie dzwoniący budzik. Przetarłam oczy rękoma i wstałam z łóżka. Pierwsze co, to poszłam do toalety. Następnie wybrałam sobie ubrania na dzisiejszy dzień. Nie zastanawiając się długo wybrałam ten zestaw:


Z ubraniami poszłam do łazienki. Tam przemyłam twarz, umyłam zęby i zrobiłam delikatny makijaż. Po tych czynnościach założyłam na siebie ubrania. Włosy związałam w kucyka. Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni zjeść śniadanie. Wsypałam płatki kukurydziane do miseczki i zalałam zimnym mlekiem. Szybko wszystko zjadłam i wróciłam do sypialni po psiaka. Musiałam wyjść z nim na dwór. Wzięłam go na ręce i wyszłam z nim do ogrodu aby się załatwił. Maluch najpierw biegał po całym ogrodzie, ale potem zrobił co miał zrobić i wróciłam z nim do domu. Miałam jeszcze 20 minutach, więc usiadłam na kanapę w salonie i włączyłam telewizor. Siedząc tak dopiero teraz zorientowałam się, że nie mogę zostawić psiaka na tak długo samego w domu. Zastanawiałam się co by tu wykombinować. Chwilę tak myślałam i wpadłam na pomysł. Pobiegłam po telefon do pokoju i napisałam sms’a do Rafaeli.
„Hej Raf! Mogłabyś dziś zająć się pieskiem, którego znalazłam? Jadę z Neymarem na wycieczkę i nie chcę żeby tak długo był sam w domu.”
Rafaela odpisała po paru minutach.
„Jasne, nie ma problemu! Ooo, z moim braciszkiem na wycieczkę. No, no Nie pochwalił się nawet. :D”
Czytając tą wiadomość uśmiechnęłam się do ekranu telefonu. Odpisałam:
„To tylko wycieczka kochana, nic więcej. A poza tym jesteśmy tylko PRZYJACIÓŁMI. Nic więcej. I raczej nic więcej też nie będzie.
Szybko dostałam kolejnego sms’a od siostry Neymara.
„Jak to?! :o Czemu nic więcej? Ja myślałam, że będziecie parą..”
Nie chciałam pisać jej wszystkiego przez sms’a, więc napisałam:
„Pogadamy jak się spotkamy. To nie rozmowa na telefon.
Dostałam odpowiedź:
„Ok, przyjdę po psiaka razem z Neymarem.
Już nic nie odpisywałam, tylko czekałam na Rafaelę i Neymara. Oboje przyszli równo o 9:00.
-Jacy punktualni – powiedziałam i przywitałam się z nimi.
-To gdzie mój skarbek? - zapytała Rafaela.
Zawołałam szczeniaka, który od razu przybiegł do drzwi.
-Cześć maluszku! - powiedziała radośnie Rafa i wzięła psa na ręce – Miłej wycieczki wam życzę. O pieska się nie martw, zaopiekuję się nim jak najlepiej – powiedziała z uśmiechem i odeszła.
-Gotowa? - zapytał Neymar.
-Skoczę tylko po telefon i możemy jechać – odpowiedziałam.
Pobiegłam do pokoju po telefon i chwilę później byłam już na zewnątrz.
-Możemy jechać – powiedziałam.
Upewniłam się jeszcze czy zamknęłam dom i razem z Brazylijczykiem wsiadłam do jego samochodu.
-To gdzie najpierw jedziemy? - zapytałam.
-Co powiesz na tą słynną świątynię? - zapytał.
-Sagrada Familia? Świetny pomysł!- powiedziałam.


Dużo rozmawialiśmy i się śmialiśmy. A przede wszystkim się poznawaliśmy. Dowiadywałam się dużo nowych rzeczy o Neymarze, a on o mnie. Jazda samochodem minęła nam dość szybko.
-Jakie to ogromne – powiedziałam, gdy staliśmy już przy świątyni.
-Byłaś tu kiedyś? - zapytał Neymar.
-Nie, chciałam się tu wybrać z przyjaciółką, ale zawsze któraś z nas nie miała czasu – odpowiedziałam.
-To może zrobimy sobie pamiątkowe zdjęcie? - zapytał Ney.
-Jasne! - odpowiedziałam z uśmiechem.
Piłkarz wyciągnął swojego iPhone'a i zrobił kilka zdjęć.
-Zrobić ci samej zdjęcie? – zapytał.
-Mhm, już daję ci mój telefon – powiedziałam.
-Moim też mogę zrobić, będę miał co oglądać – powiedział i szeroko się uśmiechnął.
-Głupek – zaśmiałam się - Trzymaj – powiedziałam podając mu mój telefon.
-Gotowe – rzekł Ney po zrobieniu kilku zdjęć i oddał mi telefon.
-Dziękuję – powiedziałam chowając telefon do kieszeni.
-Chodź, idziemy do środka – powiedział Neymar.
Tak jak powiedział, tak też zrobiliśmy. Kupiliśmy bilety i zaczęliśmy zwiedzać katedrę. 
-Pięknie tu - powiedziałam zachwycając się pięknem świątyni.
Zwiedzanie świątyni zajęło nam niecałą godzinę.
-To gdzie teraz jedziemy? - zapytałam, gdy wyszliśmy.
-Może do Zoo? - zapytał z uśmiechem.
-Mówisz poważnie?
-Tak - odpowiedział.
-To super! Jedziemy - powiedziałam ciesząc się jak małe dziecko.
Po 20 minutach byliśmy już w Zoo. Czekałam na Neymara, gdy poszedł kupić bilety na wejście. 
-Możemy iść - powiedział. 
-Jak byłam mała uwielbiałam chodzić do Zoo z dziadkami - rzekłam - Zawsze karmiłam zwierzątka - uśmiechnęłam się myśląc o tym.
-Teraz też możemy - powiedział Ney.
Zwiedzając Zoo świetnie się bawiliśmy. Karmiliśmy zwierzęta, robiliśmy sobie z nimi zdjęcia. Było po prostu cudownie! Po ponad 3 godzinach wyszliśmy z Zoo.
-Było wspaniale! Fajnie wrócić tak do czasów dzieciństwa - powiedziałam z uśmiechem.
-Jesteś głodna? Może pojedziemy na jakiś obiad? - zapytał Neymar.
-Możemy jechać, trochę zgłodniałam - powiedziałam.
-Ok, to chodźmy do samochodu.
-To do jakiej restauracji jedziemy? - zapytałam siedząc już w samochodzie na miejscu pasażera.
-Zabiorę cię do mojej ulubionej restauracji - odpowiedział.
-Dobrze - uśmiechnęłam się.
Neymar odpalił silnik i wyjechał z parkingu. Ja natomiast włączyłam radio. Akurat leciała jedna z moich ulubionych piosenek, więc dałam głośniej i zaczęłam śpiewać.


Neymar przyłączył się do mnie. Postanowiłam nagrać, to jak oboje fałszujemy. Wzięłam telefon i nas nagrałam po czym wrzuciłam ten filmik na Instagrama. Całą drogę śpiewaliśmy różne piosenki. Mieliśmy niezły ubaw.
-Jesteśmy na miejscu - powiedział Ney zatrzymując się na parkingu przy restauracji.
Oboje wysiedliśmy z samochodu i udaliśmy się do środka. Zajęliśmy stolik na końcu sali przy oknie i czekaliśmy na kelnera. Gdy już przyszedł zamówiliśmy nasze dania i napoje.
-Tu zazwyczaj jadasz? - zapytałam.
-Tak - odpowiedział z uśmiechem.
Po 20 minutach otrzymaliśmy nasze zamówienie. Jedzenie tu było przepyszne! Zjadłam wszystko ze smakiem, Neymar tak samo.
-Smakowało? -zapytał.
-Bardzo! - odpowiedziałam.
-To co? Jedziemy dalej? - zapytał.
-Jasne!
Brazylijczyk poszedł zapłacić za nasze zamówienie, a ja wyszłam już na zewnątrz. Pogoda była cudowna.
-Może pojedziemy nad jezioro? Chcesz zobaczyć zachód słońca? - zapytał Neymar, gdy wyszedł z restauracji.
-Tak, bardzo! - odpowiedziałam.
-Ok, to wskakuj do auta i jedziemy - powiedział i się uśmiechnął.


Uwielbiam jego uśmiech. Tak cudownie się uśmiechał. Zakochałam się w tym jego uśmiechu!
Nad jezioro dojechaliśmy w kilka minut. Było niedaleko tej restauracji, w której jedliśmy. Tuż przy jeziorze była mała wysepka, więc poszliśmy na nią. Usiedliśmy wygodnie i zaczęliśmy rozmawiać.
-Fajnie jest mieć taką przyjaciółkę jak ty - zaczął piłkarz.
-Fajnie jest mieć takiego przyjaciela jak ty Neymar - powiedziałam z uśmiechem.
-Dlaczego nie chcesz spróbować? - zapytał.
Wiedziałam o co mu chodzi.
-Nie wiem czy potrafiłabym być w związku z taką wspaniałą osobą jak ty. Boję się, że mogę cię skrzywdzić i stracę cię na zawsze. Wiem, że nie znamy się długo, ale ja też zaczęłam coś do ciebie czuć. To jest silniejsze ode mnie. Nie wiem co się ze mną dzieje.. Nigdy nie czułam tego co czuję teraz. Nigdy się nie zakochałam tak jak w tobie - wyznałam.
Neymar nic nie powiedział, tylko mnie pocałował.


Odwzajemniałam każdy jego pocałunek. Całowaliśmy się tak długo aż zabrakło nam powietrza.
-Przyjaciele się nie całują - powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Jestem zadowolona z tego rozdziału, naprawdę. :) Jestem ciekawa jak Wam będzie się podobał. :) <3
Mam nadzieję, że tak samo jak mi. ;) 
18 komentarzy - rozdział 9 :) Dacie radę, co nie? <3 Wierzę w Was! <3
Do następnego! :) :*


20 komentarzy:

  1. O jejku jest mega slodkj. Az sama sie zakochalam w tym co pjszesz. Mam nadzieje ze nadal bedzie taki ciekawy. Zycze ci sporo weny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny ♥ !!! / @wiktoriamagdziarek

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski :3 Czekam na kolejny! ;*/Zuza

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały <3 / ask.fm/rafabeckran19

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo <3 może w końcu będą razem :* czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny <3 Selena i Neymar są uroczy *.* dużo weny :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba ten rozdzial :) z nich są takie słodziaki że nie mogę <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Cud, miód i orzeszki *.* zakochałam się *0* Neymar <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję że w końcu spróbują być razem :)

    OdpowiedzUsuń