poniedziałek, 6 lipca 2015

Rozdział 6

-Ręce mi opadają - powiedziała Rafaela, gdy wychodziłyśmy z centrum handlowego.
-Mi tak samo. Nie mam siły już nosić tych zakupów - rzekłam.
Kupiłyśmy mnóstwo ubrań, butów oraz kosmetyków.
-Wpadłam na świetny pomysł! - krzyknęła Rafa, gdy dochodziłyśmy już do samochodu.
-Jaki? - zapytałam otwierając auto.
-Pojedziemy po Neymara na lotnisko - rzekła pakując swoje zakupy do środka samochodu.
-A wiesz o której będą w Barcelonie? - zapytałam.
-Tak o dwudziestej - odpowiedziała - Co ty na to? - zapytała.
-Dobry pomysł. Neymar na pewno się ucieszy - powiedziałam wsiadając do auta.
-Na 100% - rzekła Rafa i także wsiadła do samochodu.
-Tak w ogóle, to która jest godzina? - zapytałam wyjeżdżając z parkingu.
-W pół do siedemnastej - odpowiedziała dziewczyna spoglądając na zegarek w telefonie.
-Tak późno?! Prawie cały dzień spędziłyśmy na zakupach - powiedziałam śmiejąc się.
-Przynajmniej spędziłyśmy miło czas - powiedziała Brazylijka.
-Racja!
-Jak wyjedziemy w pół do dwudziestej, to tak o dwudziestej będziemy na lotnisku, co nie? - zapytała.
-Tak, zdążymy w sam raz - odpowiedziałam.


Gdy wróciłam już do domu, poszłam się szykować. Wzięłam szybki prysznic. Następnie poprawiłam makijaż, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Postanowiłam założyć bluzkę i spodenki, które dziś kupiłam.


Do tego wzięłam torebkę i okulary przeciwsłoneczne. Tuż przed 19:30 byłam już gotowa. Zrobiłam sobie selfie w lustrze i wstawiłam na Instagrama. Przeglądając właśnie Instagrama, czekałam na Rafaelę. Przyszła po kilku minutach.
-Ooo! Widzę, że nowe ciuszki - powiedziała, gdy mnie zobaczyła.
-Ty też masz na sobie nową bluzeczkę - zauważyłam.
-Pasowała do spodenek, to założyłam - zaśmiała się.
-Racja, pasuje i to bardzo - także się zaśmiałam - Dobra, jedziemy - powiedziałam i udałam się do samochodu.
Wyjechałam z podwórka, poszłam zamknąć bramę i razem z Rafą pojechałyśmy na lotnisko. Parę minut przed 20 byłyśmy na miejscu.
-Idziemy do środka, czy zostajemy na zewnątrz? - zapytałam Rafy.
-Zostajemy tu - odpowiedziała.
Równo o 20 piłkarze Barcelony byli na lotnisku.
-Zaraz pewnie będą wychodzić. Jeszcze muszą porobić sobie zdjęcia z fanami, autografy i te sprawy - powiedziała Rafaela.

NEYMAR:
Dawałem właśnie autograf małemu chłopcu, gdy ktoś podszedł do mnie i zapytał o zdjęcie. Odwróciłem się i zobaczyłem Rafaelę.
-Rafa? Co ty tu robisz? - zapytałem zdziwiony.
-Hmm, przyjechałam po ciebie? - powiedziała z uśmiechem.
-Jak? Taksówką? - zapytałem.
-Nie, popatrz tam - powiedziała, wskazując palcem na Selenę, która stała przy samochodzie.
Gdy ją ujrzałem, to od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Gdy Sel zobaczyła, że się na nią patrzę, także się uśmiechnęła.
-No idź się przywitać - powiedziała i popchnęła mnie w kierunku Seleny.
-Hej - powiedziałem do dziewczyny.
-Cześć - odpowiedziała z uśmiechem.
-Kogo to był pomysł żebyście tu przyjechały? 
-Rafaeli - odpowiedziała.
-Ona ma zawsze szalone pomysły - powiedziałem.
-Jedziemy? - zapytała Rafa, gdy do nas podeszła.
-Tak, wsiadajcie - powiedziała Ola.
-Może ja poprowadzę? - zapytałem.
-Nie, lepiej niech Ola prowadzi - powiedziała Raf - Nie lubię gdy Ty prowadzisz - zaśmiała się.
Popatrzyłem na nią z byka i wsiadłem do samochodu na tylne siedzenie. Rafaela usiadła z przodu na miejscu pasażera.
-Może pójdziemy dziś na spacer? - zapytała Rafaela.
-Chętnie - powiedziała Selena.
-A ty Neymar? Idziesz z nami? - zapytała moja siostra.
-Mogę iść. A może iść z nami Rafinha?
-Może - odpowiedziała Rafa z uśmiechem.
Resztę drogi spędziliśmy w ciszy słuchając piosenek.
-Za piętnaście minut przyjdziemy po Ciebie - powiedziała Rafa do Seleny, gdy dojechaliśmy już pod dom.

SELENA:
Wjechałam autem do garażu i poszłam do domu. Postanowiłam się przebrać, bo na dworze zrobiło się trochę chłodno. Mój wybór padł na ten outfit:


Gdy byłam już gotowa, udałam się do kuchni. Wyciągnęłam z lodówki jogurt pitny o smaku truskawkowym i go wypiłam. Usłyszałam pukanie do drzwi, więc poszłam otworzyć. W drzwiach ujrzałam samego Neymara.
-Gdzie Rafaela? - zapytałam.
-Jeszcze się szykuje - odpowiedział.
-Mhm, wejdź - zaprosiłam go do środka.
-Ładnie tu - powiedział rozglądając się po moim mieszkaniu - Mieszkasz sama, tak? - zapytał.
-Nie. Na chwilę obecną mieszkam z psem - powiedziałam i zawołałam pieska, którego znalazłam na ulicy.
-Jak się wabi? - zapytał Neymar głaszcząc szczeniaka.
-Nie ma imienia. A może ma.. Znalazłam go na ulicy i go przygarnęłam. Rozwiesiłam też plakaty, że go znalazłam. Może ktoś go szuka - powiedziałam patrząc na szczeniaka, który radośnie merdał ogonkiem.
-Słodki - powiedział Neymar.
-Jest u mnie krótko, a już się do niego przywiązałam - rzekłam uśmiechając się sama do siebie.
-A on do ciebie.
Chciałam coś powiedzieć, ale właśnie ktoś zapukał do drzwi.
-To pewnie Rafa - powiedziałam i poszłam otworzyć.
-Jestem! Możemy iść - powiedziała dziewczyna.
Poszłam jeszcze zanieść psiaka na górę do swojego pokoju i dołączyłam do Rafy i Neymara, którzy czekali na zewnątrz. Rafinha też już przyszedł.
-Hej - rzekłam i przywitałam się z nim.
-Cześć mała - powiedział z uśmiechem.
-Może pójdziemy na plażę? - zapytał Neymar.
-Ok, dobry pomysł - powiedział Rafinha - Wrzucimy dziewczyny do wody - rzekł żartobliwie piłkarz.
-Jasne, zobaczymy kto kogo wrzuci - powiedziała Rafaela.
Idąc na plażę dużo rozmawialiśmy. Jak już doszliśmy na miejsce, zrobiłam kilka zdjęć na Instagrama.
-Pięknie tu prawda? - zapytał Neymar przytulając mnie od tyłu.


-Tak - odpowiedziałam i uwolniłam się z jego silnego uścisku.
-Przepraszam.. - powiedział trochę speszony.
-Nie przepraszaj - powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam - Chodźmy lepiej do nich, bo będą się martwić - rzekłam.
-Poczekaj, chcę ci coś powiedzieć - powiedział Neymar.
-Tak? - czekałam na to, co chce mi powiedzieć.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Będę taka zła i przerwę w tym momencie, haha. :D Jak myślicie, co Neymar chce powiedzieć Selenie? :)
Udało mi się odzyskać laptopa, to też jest rozdział. ;)
Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :D
Opinie jak zwykle piszcie w komentarzach (można anonimowo) :)
15 komentarzy -  rozdział 7 :) Dacie radę, co nie? <3
Do następnego! <3 :)

















































 

15 komentarzy:

  1. Świetny jak zawsze! Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się w twoim opowiadaniu 😍 błagam cię pisz szybciutko kolejny bo jest boski ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG Boski <3 Nie mogę się doczekać następnego !! Czekam na next i na Neymara<<

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny, świetny, boski :) Czekam na następny !

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Kocham te opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham te opowiadania pisz jak najszybciej next

    OdpowiedzUsuń