piątek, 14 sierpnia 2015

Rozdział 10



NEYMAR:
Wróciłem do Seleny do basenu i musiałem jej powiedzieć o Davim.
-Sel, posłuchaj mnie – powiedziałem poważnie.
-Coś się stało? – zapytała.
-Wiem, że mnie teraz znienawidzisz i zerwiesz ze mną kontakt, ale muszę ci to powiedzieć – powiedziałem.
-Tak?
-Nie wiem jak mam ci to powiedzieć.. Mogłem ci o tym powiedzieć na samym początku jak się poznaliśmy.
-Neymar mów o co chodzi – powiedziała Selena.
-Mam syna – wyznałem.
-To jest to za co mam cię znienawidzić? – zapytała.
-Tak – odpowiedziałem krótko.
-Zaskoczyłeś mnie, ale czemu miałabym zerwać teraz z tobą kontakt? Racja, mogłeś mi o tym powiedzieć prędzej, ale dobrze, że w ogóle mi o tym powiedziałeś – rzekła.
-Nie jesteś zła? – zapytałem zdziwiony.
-Nie, jestem trochę zaskoczona – powiedziała i się uśmiechnęła – Jak ten maluch ma na imię i ile ma lat? – zapytała.
-Davi i niedługo będzie miał 4 latka – odpowiedziałem.
-Czemu nie jesteś z matką Daviego? – zapytała.
-Nigdy nie byliśmy razem, to była wpadka – powiedziałem zmieszany.
-Mhm, rozumiem. No każdemu się zdarzy – powiedziała i zaśmiała się.
-Pomimo tego, że nie jesteśmy razem mamy dobry kontakt, pomagamy sobie i się wpieramy – powiedziałem z myślą o Carolinie.
-I to jest najważniejsze – rzekła Selena.
-Davi jutro przyjeżdża, więc będziesz mogła go poznać – powiedziałem.
-Oby mnie polubił, bo ja strasznie uwielbiam dzieci – powiedziała Sel.
-Jestem pewny, że cię polubi – powiedziałem z uśmiechem, a później ją pocałowałem.

SELENA: 
-Zrobiło się trochę chłodno, wychodzę już – powiedziałam i wyszłam z basenu.
Następnie udałam się do kuchni gdzie siedziała Rafaela i oglądała telewizję.
-Powiedział ci? – zapytała gdy mnie ujrzała.
-O Davim? Tak, powiedział – odpowiedziałam z uśmiechem.
-Nie jesteś zła, że dopiero teraz ci powiedział? – zapytała Rafa.
-Nie, jak mi o tym powiedział, to byłam trochę zaskoczona – powiedziałam i usiadłam na kanapie obok niej.
-Neymar ma szczęście, że tak spokojnie to przyjęłaś. Inne to pewnie by się wściekły i zerwały z nim kontakt – powiedziała Rafa i się zaśmiała.
-Mam nadzieję, że Davi mnie polubi – powiedziałam.
-Jestem pewna, że tak będzie – rzekła Brazylijka z uśmiechem.
-Lecę się przebrać i zaraz wrócę do ciebie – powiedziałam do brunetki i poszłam do łazienki.
Ściągnęłam z siebie strój i założyłam swoje ubrania. Włosy rozpuściłam żeby wyschły. Wyszłam z łazienki i poszłam do Rafaeli.
-Gdzie Jota i Neymar? – zapytałam.
-Grają w ogrodzie w tenisa stołowego – odpowiedziała.
-Idziemy do nich?
-Jasne! – odpowiedziała Raf.
Wyszłyśmy do ogrodu i zobaczyłyśmy chłopaków grających w tenisa.
-Kto wygrywa? – zapytałam.
-Oczywiste, że ja – powiedział Neymar.
-Chcecie zagrać? – zapytał Jota.
-Ja nie mam ochoty grać – odpowiedziałam.
-Ja tak samo – rzekła Raf – Grajcie sobie, a my idziemy pooglądać jakieś filmy.
Tak jak powiedziała Rafaela, tak też zrobiłyśmy. Wybrałyśmy jakąś śmieszną komedię.
*4 godziny później*
Gdy się przebudziłam zorientowałam się, że już nie jestem w salonie tylko w jakimś pokoju. Obok mnie nie było Rafaeli. Po chwili do pokoju wszedł Neymar w samych bokserkach.
-Nie śpisz? – zapytał.
-Przebudziłam się – odpowiedziałam – Czemu jestem u ciebie w pokoju, a nie u Raf? – zapytałam.
-Jeśli chcesz możesz iść do niej, śpi w pokoju naprzeciwko – powiedział smutno.
-Och, ale śpisz na podłodze – powiedziałam i rzuciłam w niego poduszką.
-No dobra – powiedział i szeroko się uśmiechnął.
-Wiesz co ci powiem?
-Co? – zapytał.
-Kocham twój uśmiech, kocham jak się uśmiechasz – powiedziałam.
-A już myślałem, że powiesz, że to mnie kochasz a nie mój uśmiech, ale lepsze to niż nic – powiedział i usiadł koło mnie na łóżku.
-Idę spać dalej, zmęczona jestem - powiedziałam. 
-Ok, dobranoc księżniczko – powiedział i pocałował mnie w policzek.
Neymar wziął sobie poduszkę i kołdrę i położył się na ziemi. Po chwili powiedział:
-Twardo tu, mogę iść do ciebie?
-Och, chodź – powiedziałam.
Ten uradowany jak małe dziecko wskoczył na łóżko i od razu się do mnie przytulił.
-Ej, jeszcze nie jesteśmy razem żebyś tak mógł się do mnie przytulać – powiedziałam i się zaśmiałam.
-Jeszcze? To chciałabyś spróbować? Jeśli nam nie wyjdzie, to zostaniemy przyjaciółmi. To jak? – zapytał patrząc mi prosto w oczy.
-Dobrze, możemy spróbować – powiedziałam z uśmiechem.
Po tych słowach Neymar zaczął mnie całować.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem, że jest krótki, ale nie miałam weny żeby coś więcej napisać. Przepraszam.
Mam nadzieję, że rozdział się Wam spodoba. : )
I jeszcze taka informacja do osoby, która pod ostatnim rozdziałem napisałam chyba z 10 komentarzy: Wystarczy RAZ skomentować. Ja widzę i czytam KAŻDY komentarz, także nie musisz tak dużo razy komentować. Z góry dziękuję.
18 komentarzy -  rozdział 11 ; )
Do następnego! <3





 
 




czwartek, 6 sierpnia 2015

Rozdział 9



NEYMAR:
Po zobaczeniu cudownego zachodu słońca pojechaliśmy do mnie.
-Zapraszam – powiedziałem zapraszając Selenę do mojego domu.
-Jak tu pięknie – powiedziała dziewczyna, gdy weszła do środka.
-Sel! – usłyszałem głos Rafaeli.
Rafa przywitała się z Seleną i od razu porwała ją do swojego pokoju. Myślałem, że zostałem sam, ale chwilę później do salonu wszedł Jota.
-Cześć – powiedziałem.
-No hej – przywitał się – Jak tam wycieczka? – zapytał.
-Świetnie – odpowiedziałem.
-Świetnie? Tylko tyle? – zapytał.
-Och, to była najlepsza wycieczka w moim życiu! Jeszcze nigdy w życiu nie spędziłem tak miło czasu jak z Seleną. Ona jest wspaniałą dziewczyną, ma ogromne poczucie humoru. Jest po prostu idealna – powiedziałem.
-Zakochałeś się w niej, co nie? – zapytał Jota.
-Nawet nie wiesz jak bardzo.. Ale Selena nie chce spróbować, wiesz o co chodzi.. Chce abyśmy byli tylko przyjaciółmi.
-Czemu? – zapytał Jo.
-Gdy byliśmy nad jeziorem zapytałem się jej o to. Odpowiedziała, że nie chce ze mną być, bo boi się, że mnie skrzywdzi i wtedy straci mnie na zawsze.
-Nie martw się, stary. Może w końcu zmieni zdanie i się zgodzi, wierzę w to – powiedział.

SELENA:
Gdy nasza wycieczka dobiegła końca, pojechałam razem z Neymarem do jego domu. Gdy weszłam do środka, od razu mi się spodobało wnętrze jego domu. Rafa przyszła, przywitała się ze mną i porwała mnie do swojego pokoju.
-Opowiadaj jak było – powiedziała zamykając drzwi.
-Super! Twój brat, to naprawdę wspaniały mężczyzna – powiedziałam uśmiechając się.
-Ooo, co mam przez to rozumieć? Jesteście razem? – zapytała i usiadła obok mnie na łóżku.
-Nie – odpowiedziałam.
-Czemu? Pasujecie do siebie jak dwie krople wody.
-Nie chcę go skrzywdzić, Raf. Boję się, że go skrzywdzę i stracę go raz na zawsze, cholernie się tego boję – wyznałam.
-Nie bój się. On jeśli kogoś kocha, wybaczy wszystko. Musicie spróbować. To widać, że oboje coś do siebie czujecie. To jak na siebie patrzycie, wspólnie spędzacie czas. Ty się troszczysz o niego, a on o ciebie. Nie wyobrażam sobie tego, że moglibyście nie być razem – powiedziała Rafaela.
-Sama nie wiem co mam robić.. – powiedziałam.
-Moje zdanie znasz, ale decyzja należy do ciebie – rzekła Brazylijka.
-Muszę to sobie przemyśleć, to trudna decyzja – powiedziałam.
-Rozumiem. Może zostaniesz u mnie na noc? Ja ostatnio u ciebie nocowałam – powiedziała z uśmiechem.
-Dobrze – odpowiedziałam uśmiechając się.
-Aaa, super! – ucieszyła się.
-Opowiadaj jak u ciebie ze sprawami miłosnymi – powiedziałam.
-To nie dla mnie. Odpowiada mi to, że jestem singielką, przynajmniej mogę robić co tylko chcę – odpowiedziała.
-Żartujesz sobie? – zapytałam  - Nikt ci się nie podoba?
-Nie – odpowiedziała pewnie.
-Zobaczymy jak długo – zaśmiałam się.
-Jesteście głodne? – zapytał Neymar wchodząc do pokoju Rafy.
-Nie – odpowiedziała mu siostra.
-A ty Selena?
-Ja też nie, najadłam się jak byliśmy w restauracji – odpowiedziałam i posłałam mu szczery uśmiech.
-Ok – powiedział odwzajemniając uśmiech.
-Sel zostaje u nas na noc – powiedziała Brazylijka.
-Naprawdę? – zapytał.
-Tak – powiedziałam.
-To super! Może pójdziemy do ogrodu? Jeśli będziecie chciały, to możecie wskoczyć do basenu, woda jest wspaniała – powiedział Ney i wyszedł.
-Co ty na to? Basen?
-Nie mam stroju – odpowiedziałam.
-Ostatnio kupiłam sobie strój, ale jest na mnie za mały, to mogę ci dać – powiedziała.
-Ok, kochana jesteś! – powiedziałam i ją przytuliłam.
-Wiem, wiem – powiedziała Rafa po czym wstała z łóżka i podeszła do szafy  - Trzymaj. Myślę, że będzie ci się podobał – rzekła podając m strój kąpielowy.


-Jest cudowny – powiedziałam i poszłam do łazienki przebrać się w strój – I jak wyglądam? – zapytałam, gdy wyszłam z pomieszczenia.
-Wyglądasz cudownie – powiedziała Rafa.
-Dziękuję!
-Ok, teraz ja idę się przebrać i lecimy do basenu – rzekła Rafaela i zniknęła za drzwiami łazienki.
Chwilę później z niej wyszła i obie poszłyśmy do ogrodu.
-Mmm, jakie ciałka – powiedział Ney, gdy nas zobaczył.
-Głupek – powiedziała Rafa do niego – Nie słuchaj go, chodź do basenu.
Weszłyśmy do basenu, a Neymar przyniósł nam drinki.
-Dziękujemy – powiedziałam.
-Jo, zrób nam zdjęcie – powiedziała Rafa.
-Ok, tak w ogóle jestem Jota – powiedział do mnie.
-Selena, miło mi – rzekłam z uśmiechem.
-Teraz rób zdjęcie – powiedziała Rafa.
Jo zrobił nam kilka zdjęć jak byłyśmy w  basenie.
-Gotowe - powiedział.
-Dzięki! - rzekła - Potem wybierzemy jakieś i wrzucimy na Instagrama - powiedziała Rafa do mnie.
-Ok - odpowiedziałam.
-Mogę się do was dołączyć? - zapytał Neymar.
-Jasne, wskakuj! - powiedziałam.
Ney wskoczył do basenu na bombę chlapiąc przy tym mnie i Rafaelę.
-Neymar, głupku! - krzyknęła Raf.
-To Selena powiedziała mi, że mam wskoczyć - powiedział i zaczął się śmiać.
-Teraz to moja wina tak?! - krzyknęłam.
-Tak, twoja - powiedział Neymar dalej się śmiejąc.
-O ty! - krzyknęłam i zaczęłam chlapać go wodą. Po chwili Rafa dołączyła do mnie.
-Jo! Ratuj! - krzyknął Ney. Zaraz później Jota wskoczył do basenu i razem z Neymarem zaczęli nas chlapać wodą.
-Dobra, koniec! - krzyknęła Rafaela.
-Drinki się skończyły, idę zrobić nowe – powiedział Jota i wyszedł z basenu.
Chwilę później zadzwonił telefon.
-Pójdę odebrać – powiedział Neymar.
-Nie, zostań. Ja pójdę – rzekła Rafa  szybko pobiegła do domu.
-No to zostaliśmy sami – powiedział Ney.
-No i co z tego?  - zapytałam z uśmiechem.
-Możemy to jakoś wykorzystać  - odpowiedział.
-Jak? – zapytałam i zbliżyłam się do niego.
On nic nie powiedział tylko zaczął mnie całować. Z przyjemnością odwzajemniałam każdy jego pocałunek.  Po chwili nasze pocałunki stały się bardziej namiętne.
-Ekhem – ktoś chrząknął.
Oderwałam się od piłkarza i poczułam jak się rumienię.
-Nie chciałam wam przeszkadzać, ale Neymar muszę ci coś ważnego powiedzieć – powiedziała Rafa.
Ney wyszedł z basenu i razem na Rafaelą poszli do domu.

NEYMAR:
-Dzwoniła Carolina – zaczęła Raf – Davi się za tobą stęsknił i chce jutro przyjechać.
-To super, że przyjeżdża! Też się za nim stęskniłem – powiedziałem  - Ale czemu nie mogłaś mi tego powiedzieć na podwórku tylko w domu? – zapytałem.
-Selenie powiedziałeś, że masz syna? – zapytała.
-Nie.. Chyba nie będzie zła, co nie?
-Nie wiem, ale musisz jej to powiedzieć.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
No to takiej dłuższej przerwie zapraszam na rozdział 9! :)
Musiałam jeszcze pod koniec wkręcić Neymara. :D A jak myślicie, czy Sel będzie zła, że Neymar nie powiedział jej, że ma syna? :)
Opinie jak zwykle piszcie w komentarzach (można anonimowo) :)
18 komentarzy -  rozdział 10 :)
Do następnego! <3